w Toruniu
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Tagi


Czekamy na wasze zdjęcia i opowieści o Bydgoskim!!

Jeśli chcesz wiedzieć co się dzieje na Bydgoskim zapisz się na newsletter

e-mail:

.......................................

KONTAKT

bydgoskie@gmail.com




-----------




wtorek, 18 maja 2010
Bydgoskie otoczy sieć kamer

artykuł z Nowości z 14.05.2010

bydgoskie przedmiescie

Urzędnicy uwzględnili sugestie społeczników z dzielnicy, typując lokalizacje monitoringu

W ciągu dwóch lat w dzielnicy zainstalowanych ma zostać 21 kamer. - Szkoda tylko, że księża michaelici nie współpracują - ubolewa szef Toruńskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

bydgoskie

Najpierw były rozmowy z mieszkańcami, potem z policją i strażą miejską, wreszcie z panem prezydentem. Cieszymy się, że przygotowana przez urzędników mapa lokalizacji kamer pokrywa się z naszymi postulatami - nie kryją zadowolenia Magdalena Stypułkowska i Paweł Gulewski, społecznicy koordynujący akcję „Bezpieczne Bydgoskie”. - Kilka dni temu ktoś próbował włamać się do sklepu spożywczego na rogu ulic Bydgoskiej i Konpnickiej. W tej dzielnicy to nie rzadkość. Bardzo wiele wskazań od mieszkańców dotyczyło całego ciągu ul. Mickiewicza. Mamy nadzieję, że monitoring będzie działał i prewencyjnie, i dowodowo - pomagając ustalić sprawców wykroczeń i przestępstw.

Urządzenia instalowane będą w ciągu dwóch lat przez magistracki Wydział Ochrony Ludności, w ramach Lokalnego Programu Rewitalizacji. Urzędowy plan mówił o kwocie 1,1 mln zł na kamery w centrum miasta i na Bydgoskim Przedmieściu. Z tym, że trzy czwarte pieniędzy trafić miało na starówkę. Po postulatach mieszkańców proporcje zmieniono: na starówkę i Bydgoskie trafi po równo, po 550 tys. zł. - Obraz z kamer obserwowowany będzie na stanowisku policyjnym, któremu towarzyszy pracownik straży miejskiej. Obecnie przygotowujemy się do ogłoszenia przetargu na projekt monitoringu - zapowiada Tadeusz Wierzba, dyrektor Wydziału Ochrony Ludności.

Przed urzędnikami niełatwa, jak mówią, praca. Przygotowanie planu lokalizacji kamer to etap wstępny. - Musimy wytypować budynki w dobrych punktach. Takich, by na przykład widoku nie przesłaniały drzewa. Uzyskać trzeba zgodę właścicieli obiektów, a w niektórych przypadkach także miejskiego konserwatora zabytków. Na Bydgoskim mamy już dwie stacje bazowe: przy Matejki 65 i Kochanowskiego 28. Szukamy trzeciej, ale są problemy - mówi Krzysztof Podgórski, kierownik Toruńskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. - Dobrym punktem byłby kościół michaelitów, ze względu na wysokość budowli. Wstępne rozmowy z księdzem proboszczem napawały optymizmem: w zamian za bazę oferowaliśmy umieszczenie kamery przy świątyni. Niestety, na list wysłany w tej sprawie przez pana prezydenta do parafii w listopadzie ubiegłego roku do dziś nie przyszła odpowiedź.

Krzysztof Podgórski podkreśla, że zakupić trzeba będzie kamery szybkoobrotowe, z dobrą optyką, zoomem i stabilizatorem obrazu. Ten ma być na tyle dokładny, by mógł w razie potrzeby spełniać funkcję dowodową (widoczne numery rejestracyjne aut, rozpoznawalne rysy twarzy). Urządzenia muszą być też odporne na czynniki zewnętrzne: oddziaływanie mechaniczne, temperaturę, etc. Koszt jednej to dziś ok. 10 tys. zł. Cena anteny nadawczej - kilkaset zł, stacji bazowej - 3,5 tys. zł. Do tego dochodzą koszty montażu.

- Będziemy trzymać rękę na pulsie. Dopilnujemy, by kamery nie tylko faktycznie się pojawiły, ale i by były odpowiednio wykorzystywane - kończą koordynatorzy akcji „Bezpieczne Bydgoskie”.