w Toruniu
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi


Czekamy na wasze zdjęcia i opowieści o Bydgoskim!!

Jeśli chcesz wiedzieć co się dzieje na Bydgoskim zapisz się na newsletter

e-mail:

.......................................

KONTAKT

bydgoskie@gmail.com




-----------




czwartek, 27 marca 2014
Piekarskie Góry - Konsultac

W budżecie partycypacyjnym na 2014 r. mieszkańcy Bydgoskiego wybrali do realizacji projekt dotyczący zmian na Piekarskich Górach o wartości 300 tys zł. Zobacz więcej. 

Teraz można dokładanie zaplanować jak ma funkcjonować ten teren.

Weź udział w spotkaniach lub napisz swoją opinię, zobacz szczegóły.

  • 27.03 (czwartek) o godz. 16.00 oraz 29.03 (sobota) o godz. 11.00spotykamy się na Piekarskich Górach, gdzie chcielibyśmy porozmawiać z ludźmi, którzy na co dzień spędzają tam czas (wypatruj białych parasoli)
  • 3.04 o godz. 17.00  zapraszamy na spotkanie w Szkole podstawowej nr 7, ul. Bema 66
  • można też napisać, jak wyobrażamy sobie to miejsce po zmianach albo czego tam brakuje, na adres: konsultacje@um.torun.pl 

 

Piekarskie gory - konsultacje

 


 



 

czwartek, 04 lipca 2013
Trzynastka się zmienia

Szkoła Podstawowa nr 13 (przy ul. Krasińskiego) planuje zmiany. Chcą poprawić warunki dla uczniów i nauczycieli ale także planują zmiany terenu wokół szkoły tak aby mogli z niego korzystać okoliczni mieszkańcy. Zmiany zaczną się jeszcze w tym roku. 

Sp13 się zmienia

Plan zmian będzie oparty o potrzeby samych uczniów, nauczycieli, rodziców i mieszkańców. Każdy może się wypowiedzieć. Ankieta dostępna na stronie szkoły www.sp13torun.cba.pl.

Osoby, które chciałby się bardziej zaangażować zapraszamy do grona społecznych projektantów, którzy pomogą stworzyć plan zmian.

Zapraszamy na spotkanie w czwartek 18 lipca godz 18.00 w szkole, na którym zosdtaną zaprezentowane wyniki ankiety oraz wybierana zostanie grupa projektantów.


Projekt wspiera Pracownia Zrównoważonego Rozwoju w ramach akcji "Masz Głos, Masz Wybór". Finsowanie Fundacja im Stefana Batorego.

Na Bydgoskim Przedmieściu według podobnego scenariusza prowadzone były konsultacje Parku na Bydgoskim Przedmiesciu, dzięki którym projekt zmian został dopasowany do potzreb mieszkańców. Zobacz wynik konsultcji Parku. 

 

czwartek, 06 września 2012
Regulamin Konsultacji

W Toruniu właśnie trwają konsultacje "Regulaminu Konsultacji Społecznych". 

Te dokument będzie regulował m. in.  w jaki sposób będzie prowadzony dialog z mieszkańcami, w jaki sposób będzie można włączyć się w proces konsultowania projektów miejskich i jak będzie można pomóc urzędnikom aby lepiej dysponowali wspólnymi pieniędzmi.

Projekt regulaminu powstał w sposób nietypowy jak na Toruń. Napisali go mieszkańcy wraz z urzędnikami przy wsparciu także radnych - to jedna z pierwszych taki inicjatyw w Polsce. 

Zapraszamy do składnia uwag, zapraszamy także na spotkanie z twórcami projektu regulaminu. Wtorek 11 września, godz 18.00 Dom Harcerza. 

bydgoskie

 

Wszystko o regulaminie i sposobie zgłaszania uwag 

 

Regulamin także na Facebooku 

 

wtorek, 23 listopada 2010
Nieruchomość wywędrowała

Przeniesiona nad Drwęcę willa z Bydgoskiego Przedmieścia odzyskuje swój dawny blask

bydgoskie przedmiescie

Cieszyć się czy płakać? Ludzie z zewnątrz bardziej cenią toruńskie zabytki od nas samych. Spaloną willę z ul. Krasińskiego uratował mieszkaniec Golubia-Dobrzynia, przeniósł ją jednak do siebie.

- Budynek spłonął kilka lat temu. Długo stał pozbawiony dachu, jego właścicielom nie zależało na jego ratowaniu, a mnie tak - opowiada Piotr Tuliszewski, który pod Golubiem-Dobrzyniem kończy odbudowę willi przeniesionej z ulicy Krasińskiego 15. - Jestem konserwatorem, wiem więc o co zacząłem walczyć i co zamierzałem uratować.

Akcja ratunkowa trwa w sumie od trzech lat. Nowy właściciel zabytkowych ruin przewiózł wszystko, co tylko udało się wynieść ze zniszczonego domu. Musiał się spieszyć, bo równocześnie z nim akcję rozbiórkową prowadzili również złodzieje. Ostatecznie jednak w okolicę golubskiego zamku trafiła z Torunia większość elementów drewnianych, w tym części stolarek okiennych i drzwiowych, stropy, schody, cegły, a nawet... bruki.

- Juliusz Grosser, który zbudował ten dom na początku XX wieku, był nie tylko przedsiębiorcą budowlanym, ale również brukarzem, więc bruk był integralną częścią całości - mówi Piotr Tuliszewski. - Te trzy lata minęły jak jeden dzień, całe przedsięwzięcie pochłonęło ogromnie dużo energii. Gdyby nie wsparcie różnych osób, instytucji, pewnie bym nie dał rady. Bardzo pomogła np. firma Murabet z Golubia-Dobrzynia, która zagwarantowała ciężki sprzęt. Cieszę się, że idą święta, będę mógł sobie usiąść przed kominkiem i przez jakiś czas nic nie robić.

To było ogromne przedsięwzięcie, jednak willa odzyskała blask, jakim w Toruniu nie cieszyła się już od dziesięcioleci. Zmienił się jej stan fizyczny, ale mimo podróży nie zmienił się stan prawny.

- Miejski konserwator zabytków, w związku z brakiem możliwości finansowych Gminy Miasta Toruń, aby przejąć resztki budynku i zrekonstruować willę in situ lub w innym miejscu na terenie miasta, wyraził zgodę na przeniesienie obiektu - mówi Aleksandra Iżycka, rzeczniczka prezydenta Torunia. - Była to jedyna możliwość uratowania pozostałości zabytku i uchronienia go przed bezpowrotnym, całkowitym zniszczeniem. Budynek nie został wykreślony z rejestru zabytków. Przeniesiono go pod nadzorem miejskiego konserwatora zabytków, obecnie jest pod opieką konserwatora wojewódzkiego. Nadal figuruje w rejestrze zabytków, tyle że pod nowym adresem.

Jak to dobrze więc, że na świecie są jeszcze ludzie gotowi na to, by dać się porwać pięknej idei. Jak to dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy są gotowi uprzeć się i dokonać rzeczy na pierwszy rzut oka niemożliwej. Jakie to smutne jednak, że walkę o ratowanie toruńskiego zabytku musiał podjąć ktoś z zewnątrz, u nas zabrakło na to sił i środków. Do willi z ulicy Krasińskiego uśmiechnęło się szczęście, ale taka szansa już się raczej nie powtórzy, tymczasem na Bydgoskim Przedmieściu cennych budynków znajdujących się na granicy zagłady jest nadal bardzo wiele. Chętnych do pomocy nie brakuje, społecznicy z dzielnicy od dawna na przykład starają się o to, by miasto pozwoliło im zaopiekować się kamienicą przy ulicy Bydgoskiej 50.

- Grzech zaniechania może doprowadzić do tego, że z zabytku najpierw zrobi się skorupka, później szkielecik, aż wreszcie zostanie z niego tylko dziura w ziemi - mówi Piotr Tuliszewski.

Moim zdaniem

Chylę czoła przed człowiekiem, który miał tyle energii i zapału, by przenieść i uratować zrujnowany dom. Dla miasta jednak ta sytuacja jest kompromitująca. Wiem, mamy wiele zabytków, ale to nie znaczy, że w ten czy inny sposób, możemy je tracić..

Szymon Spandowski, Nowości

 

link do artykułu

http://nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1574&NrSection=1&NrArticle=188647&IdTag=238

 

Zobacz zdjęcia z wnętrza budynku jak jeszcze stał na Bydgoskim Przedmieściu

http://bydgoskie.blox.pl/2008/01/JUZ-NIGDY-WIECEJ.html


wtorek, 20 lipca 2010
Partycypator Toruński

Partycypator Toruński to projekt, podczas którego powstanie społeczna koncepcja zagospodarowania parku na Rubinkowie, a jej twórcami będą mieszkańcy Torunia.


Partcypator toruński Logo


Projekt realizuje Pracownia Zrównoważonego Rozwoju we współpracy z Urzędem Miasta Torunia, dzięki wsparciu merytorycznemu i finansowemu Fundacji im. Stefana Batorego.


Celem projektu jest aktywizacja obywateli w sprawach dotyczących projektowania przestrzeni publicznych. Partycypator ma z jednej strony włączyć mieszkańców Torunia do zaangażowania się w zaprojektowanie ich wspólnej przestrzeni, z drugiej strony ma pokazać samorządowi lokalnemu przykładową metodologię prowadzenia konsultacji społecznych, w których mieszkańcy sami będą mogli wykreować miejsce, które w przyszłości będą użytkować.


Pierwszym etapem będzie diagnoza przestrzeni parku. Obserwacja, jak ludzie korzystają z tego miejsca obecnie, jakiego rodzaju aktywności podejmują: spacerują, jedzą, uprawiają sport, kto korzysta z przestrzeni: matki z dziećmi, młodzież, seniorzy, ludzie w wieku średnim, czy ludzie łączą się w grupy. A także identyfikacja problemów społecznych, infrastrukturalnych na badanym obszarze. Badania prowadzi grupa wolontariuszy.


Wyniki badań będą materiałem, który zostanie poddany konsultacjom społecznym z mieszkańcami miasta. Odbędzie się debata publiczna, podczas której zaprosimy mieszkańców do współudziału w tworzeniu koncepcji zagospodarowania parku.


Organizatorzy poszukują osób które chciałyby się włączyć w ten niezwykły projekt!


zobacz więcej:


- strona www Partycypatora Toruńskiego

- raport o badaniach przestrzeni CSW w Toruniu

- Artykuł o projekcie z Gazety Wyborczej

- Podręcznik Jak stworzyć bezpieczny Plac zabaw


wtorek, 25 maja 2010
Bezpieczny Plac Zabaw - podręcznik

Prezentujemy przygotowany przez Miasto Stołeczne Warszawa podręcznik

"Jak  stworzyć bezpieczne miejsce zabaw dziecięcych?"


Podręcznik (w pdf) znajduje się pod tym linkiem



Przy obliczaniu zapotrzebowania na te obiekty na ogóΠ przyjmuje si´, ˝e na jednego

 

bydgoskie przedmiescie

mieszkaƒca osiedla powinno przypadaç okoΠo 2m2 placów zabaw. Wynika stàd,

˝e na osiedlu zamieszkanym przez 500 osób nale˝y przewidzieç plac zabaw o powierzchni
okoΠo 1000 m2.
Projektujàc tereny zabaw dla dzieci, wi´kszoÊç autorów przyjmuje przeci´tnà
frekwencj´ 200 osób na hektar, czyli okoΠo 50 m2 na jedno dziecko. WielkoÊç projektowanego
obiektu powinna uwzgl´dniaç spodziewanà liczb´ u˝ytkowników.
A zatem – w zale˝noÊci od potrzeb spoΠecznych i obliczonej wielkoÊci obiektów
– nale˝y przewidzieç odpowiedni program dla spodziewanej liczby dzieci wraz
z opiekunami.

 

 

Przy obliczaniu zapotrzebowania na te obiekty na ogół przyjmuje się, że na jednego mieszkańca osiedla powinno przypadać około 2 m2 placów zabaw. Wynika stąd, że na osiedlu zamieszkanym przez 500 osób należy przewidzieć plac zabaw o powierzchni około 1000 m2. 
Projektując tereny zabaw dla dzieci, większość autorów przyjmuje przeciętną frekwencję 200 osób na hektar, czyli około 50 m2 na jedno dziecko. Wielkość projektowanego obiektu powinna uwzględniać spodziewaną liczbę użytkowników. A zatem – w zależności od potrzeb społecznych i obliczonej wielkości obiektów – należy przewidzieć odpowiedni program dla spodziewanej liczby dzieci wraz z opiekunami.


Właściwie zaprojektowany i wykonany oraz dobrze funkcjonujący plac zabaw charakteryzuje się dziesięcioma następującymi cechami:

1. jest właściwie zlokalizowany z zachowaniem odpowiednich przepisów, a dotarcie do niego nie wymaga przekraczania niebezpiecznych ulic, torów tramwajowych itp.;
2. jest dostosowany do potrzeb użytkowników;
3. jest wyposażony w bezpieczne, atrakcyjne i wszechstronnie rozwijające dzieci urządzenia do zabaw, które mają certyfikaty zgodności z normami;
4. ma odpowiednie nawierzchnie dostosowane do rodzaju aktywności oraz amortyzujące ewentualne upadki dzieci z urządzeń
5. jest wyposażony w dodatkowy sprzęt: ławki, stoliki do przewijania niemowląt, altany, kosze na śmieci, oświetlenie;
6. jest ogrodzony – w miejscach, gdzie jest to konieczne;
7. jest zaopatrzony w tablicę informacyjną i regulamin porządkowy;
8. jest systematycznie kontrolowany, a udokumentowane informacje na ten temat znajdujà się w dzienniku placu zabaw;
9. jest czysty i regularnie sprzątany;
10. piasek w piaskownicach i na polu piaskowym jest regularnie wymieniany.

 

czwartek, 22 kwietnia 2010
Zły brat Starego Miasta

bydgoskie przedmiescie

"Na koniec mojego pobytu w Toruniu zostawiam spacer po Bydgoskim Przedmieściu. Bardzo szybko żałuję swojej decyzji. Tej niedocenionej przez przewodniki, turystów, a nawet samych torunian części miasta należałoby poświecić więcej czasu, a nie dwie godziny przed odjazdem pociągu.
Stare Miasto dzieli od Bydgoskiego tylko Park Miejski – jeden z najstarszych parków publicznych w Polsce. Dzielnica, uważana za najbardziej niebezpieczną część miasta, wcale mnie nie przeraża. Może dlatego, że całe życie mieszkam po „tej gorszej stronie” Warszawy.

Właśnie z warszawską Pragą porównywane jest Bydgoskie, tak samo zaniedbane, tak samo niezwykłe, powoli przyciąga uwagę artystów i młodych zapaleńców, którzy chcą zmienić wizerunek dzielnicy. Osiedle było pierwszym kompleksem mieszkalnym poza murami Starego Miasta, swoje wille budowali tutaj bogaci torunianie, dzielnica stawała się najbardziej prestiżową częścią Torunia. Bydgoskie pełne jest XIX-wiecznych willi secesyjnych z tzw. murem pruskim. Zachowały się też takie perełki, jak np. przystanek tramwaju konnego, zwany Grzybkiem z 1843 roku. 

Osiedle rozbudowywano w okresie międzywojennym i można je również zwiedzać szlakiem modernizmu, docierając np. ulicą Mickiewicza do kina Bałtyk, w którym mieści się obecnie sklep Biedronka, albo do Hali Wystawienniczej z 1928 roku przy Szosie Bydgoskiej 3. Czemu Bydgoskie utraciło swoją świetność i popadło w kompletną ruinę? PRL nie był dla dzielnicy łaskawy. Kamienice odebrano właścicielom, rozparcelowano i przeznaczono na mieszkania socjalne. Teraz nieremontowane budynki czekają na ponowne zainteresowanie. Czekają również mieszkańcy. Marta Kołacz ze Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście, mówi, że „dzielnicy nie wystarczy remont, konieczna jest cała rewitalizacja. Osiedle stanowi świetne przedłużenie Starego Miasta, jest już teraz i będzie w przyszłości coraz większą atrakcją turystyczną.” Bo uwaga, na Starym Mieście Toruń się nie kończy".

Fragment artykułu "Toruń: Los Angeles na Wisłą" z kwietniowego numeru miesięcznika Podróże.

jest także rada autora:

"Przed wyjazdem do Torunia polecam odwiedzenie strony www.bydgoskie.org, która działa na zasadach Wikipedii. Znajdują się tam informacje na temat wartej odwiedzenia, a niedocenianej części miasta – Bydgoskiego Przedmieścia. Ze strony internetowej można też ściągnąć ilustrowaną historię dzielnicy, i posługując się nią jak przewodnikiem, ruszyć na spacer szlakiem secesyjnych willi i modernizmu". zobacz tu

 

ZAPRASZAMY do TORUNIA, ZAPRASZAMY na BYDGOSKIE

piątek, 12 lutego 2010
CENTRUM SPOŁECZEŃSTWA OBYWATELSKIEGO

Znów sukces: społeczny radar na Bydgoskim

Natalia Waloch
2010-02-11, ostatnia aktualizacja 2010-02-11 14:49

 

Społecznicy z Bydgoskiego Przedmieścia po raz kolejny udowadniają, że to właśnie ta niedoceniana przez wielu dzielnica jest centrum toruńskiego społeczeństwa obywatelskiego. A władzy pokazują, że z siłą mieszkańców musi się liczyć.

Tym razem społecznicy - Magdalena Stypułkowska i Paweł Gulewski, koordynatorzy inicjatywy Bezpieczne Bydgoskie Przedmieście - wychodzili u lokalnych władz fotoradar, wyświetlacz i kamerę. Dzielnica od lat uważana jest za jedną z bardziej niebezpiecznych w Toruniu. W 2008 r. Gulewski zaangażował się w pomoc handlowcom nękanym włamaniami i napadami wandali na sklepy i zakłady usługowe działające głównie w rejonie ul. Mickiewicza. Dzięki interwencji w magistracie, władze dostrzegły problem i w dzielnicy zaczął pojawiać się monitoring. Teraz pojawiła się kolejna kamera: na skrzyżowaniu ul. Bydgoskiej i Konopnickiej. Działacze załatwili też fotoradar na Bydgoskiej, gdzie kierowcy notorycznie przekraczają prędkość oraz wyświetlacz, pokazujący drogowym piratom szybkość, z jaką się poruszają. Stypułkowska i Gulewski podkreślają, że we wszystkich miejscach, gdzie urzędnicy w końcu zdecydowali się zamontować sprzęt każdego dnia na niebezpieczeństwo narażeni byli nie tylko starsi ludzie, stanowiący większość mieszkańców Bydgoskiego, ale też dzieci, uczęszczające do pobliskich szkół i przedszkola.
Po raz kolejny społecznicy pokazują, że to właśnie zaniedbane i często po macoszemu traktowane przez magistrat Bydgoskie Przedmieście wyrasta na najważniejszą toruńską enklawę społeczeństwa obywatelskiego. Społeczeństwa, które w ostatnich latach nie raz dało w kość władzom. Co ciekawe, przewrót w dzielnicy zaczęli emeryci. Wszystko zaczęło się w 2005 r., kiedy ówczesny marszałek województwa Waldemar Achramowicz postanowił zlikwidować bibliotekę przy ul. Klonowica. Larum podnieśli wtedy czytelnicy - w większości starsi ludzie. Nie walczyli oni jednak tylko w obronie swojego czytelniczego interesu. Argumentowali, że biblioteka musi zostać ze względu na dzieci, dla których - dzięki zaangażowanym bibliotekarkom, nierzadko za własne pieniądze organizującym konkursy i zabawy - jest jedyną alternatywą wobec wystawania w bramach i chuliganienia. Na czele protestujących stanęła emerytowana nauczycielka Maria Celmer. Czytelnia została na swoim miejscu.
W następnych latach Bydgoskie gwałtownie odmłodniało. Do dbania o interes dzielnicy włączyło się pokolenie 30-latków. Oprócz Gulewskiego i Stypułkowskiej w dzielnicy działają m.in. Marta i Paweł Kołaczowie, założyciele Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście oraz Łukasz Broniszewski ze Stowarzyszenia na rzecz Bydgoskiego Przedmieścia. Co ciekawe, wszystkie organizacje w obliczu ważnej sprawy potrafią zjednoczyć szyki. Tak było w 2008 r., kiedy magistrat odmówił dzielnicy "orlika", twierdząc, że na Bydgoskim nie ma miejsca na tak duże boisko. Społecznicy sami przeczesali teren i znaleźli wyjście: kompleks sportowy powstanie w 2011 r. na miejscu dzisiejszego lasku u zbiegu Szosy Bydgoskiej i ul. Reja.
Działacze ocalili też od zburzenia zabytkową salę gimnastyczną I LO przy ul. Mickiewicza. Ich największym sukcesem było chyba jednak ocalenie pięknej architektonicznie dzielnicy od fatalnego pomysłu upstrzenia ul. Mickiewicza tandetnymi minirzeźbami nawiązującymi do poematów wieszcza. Szczęśliwy, kto nie widział projektu. Przyszłe pokolenia w każdym razie im tego nie zapomną. A władze - obecne i te, które nastaną - muszą pamiętać, że na Bydgoskim to mieszkańcy są gospodarzami.
natalia.waloch@torun.agora.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń

Tym razem społecznicy - Magdalena Stypułkowska i Paweł Gulewski, koordynatorzy inicjatywy Bezpieczne Bydgoskie Przedmieście - wychodzili u lokalnych władz fotoradar, wyświetlacz i kamerę. Dzielnica od lat uważana jest za jedną z bardziej niebezpiecznych w Toruniu. W 2008 r. Gulewski zaangażował się w pomoc handlowcom nękanym włamaniami i napadami wandali na sklepy i zakłady usługowe działające głównie w rejonie ul. Mickiewicza. Dzięki interwencji w magistracie, władze dostrzegły problem i w dzielnicy zaczął pojawiać się monitoring. Teraz pojawiła się kolejna kamera: na skrzyżowaniu ul. Bydgoskiej i Konopnickiej. Działacze załatwili też fotoradar na Bydgoskiej, gdzie kierowcy notorycznie przekraczają prędkość oraz wyświetlacz, pokazujący drogowym piratom szybkość, z jaką się poruszają. Stypułkowska i Gulewski podkreślają, że we wszystkich miejscach, gdzie urzędnicy w końcu zdecydowali się zamontować sprzęt każdego dnia na niebezpieczeństwo narażeni byli nie tylko starsi ludzie, stanowiący większość mieszkańców Bydgoskiego, ale też dzieci, uczęszczające do pobliskich szkół i przedszkola.

Po raz kolejny społecznicy pokazują, że to właśnie zaniedbane i często po macoszemu traktowane przez magistrat Bydgoskie Przedmieście wyrasta na najważniejszą toruńską enklawę społeczeństwa obywatelskiego. Społeczeństwa, które w ostatnich latach nie raz dało w kość władzom. Co ciekawe, przewrót w dzielnicy zaczęli emeryci. Wszystko zaczęło się w 2005 r., kiedy ówczesny marszałek województwa Waldemar Achramowicz postanowił zlikwidować bibliotekę przy ul. Klonowica. Larum podnieśli wtedy czytelnicy - w większości starsi ludzie. Nie walczyli oni jednak tylko w obronie swojego czytelniczego interesu. Argumentowali, że biblioteka musi zostać ze względu na dzieci, dla których - dzięki zaangażowanym bibliotekarkom, nierzadko za własne pieniądze organizującym konkursy i zabawy - jest jedyną alternatywą wobec wystawania w bramach i chuliganienia. Na czele protestujących stanęła emerytowana nauczycielka Maria Celmer. Czytelnia została na swoim miejscu.

W następnych latach Bydgoskie gwałtownie odmłodniało. Do dbania o interes dzielnicy włączyło się pokolenie 30-latków. Oprócz Gulewskiego i Stypułkowskiej w dzielnicy działają m.in. Marta i Paweł Kołaczowie, założyciele Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście oraz Łukasz Broniszewski ze Stowarzyszenia na rzecz Bydgoskiego Przedmieścia. Co ciekawe, wszystkie organizacje w obliczu ważnej sprawy potrafią zjednoczyć szyki. Tak było w 2008 r., kiedy magistrat odmówił dzielnicy "orlika", twierdząc, że na Bydgoskim nie ma miejsca na tak duże boisko. Społecznicy sami przeczesali teren i znaleźli wyjście: kompleks sportowy powstanie w 2011 r. na miejscu dzisiejszego lasku u zbiegu Szosy Bydgoskiej i ul. Reja.

Działacze ocalili też od zburzenia zabytkową salę gimnastyczną I LO przy ul. Mickiewicza. Ich największym sukcesem było chyba jednak ocalenie pięknej architektonicznie dzielnicy od fatalnego pomysłu upstrzenia ul. Mickiewicza tandetnymi minirzeźbami nawiązującymi do poematów wieszcza. Szczęśliwy, kto nie widział projektu. Przyszłe pokolenia w każdym razie im tego nie zapomną. A władze - obecne i te, które nastaną - muszą pamiętać, że na Bydgoskim to mieszkańcy są gospodarzami.


natalia.waloch@torun.agora.pl 
Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń

 


 

środa, 23 grudnia 2009
studenci UMK na Bydgoskim

bydgoskie przedmiscie

 

Pojawia się coraz więcej ciekawych inicjatyw studenckich związanych z Bydgoskim Przedmieściem. Powstają także prace magisterskie i licencjackie o BP.

zobacz najnowsze artykuły prasowe:

Powstanie interaktywana mapa Bydgoskiego - Gazeta Wyborcza

Dzielnicę Zobaczymy z lotu ptaka - Nowości

Na Bydgoskim Przedmieściu piłka przeciwko stereotypom - Gazeta Wyborcza

 

Jesteśmy pewni że to tylko część działań jakie o bydgoskim tworzy środowisko akademickie.

Studenci, doktoranci, doktorzy i profesorowie ujawnijcie się niech o Was usłyszą :)

 

oczywiście w razie potrzeby chętnie pomożemy.

 

 

 

środa, 18 listopada 2009
czwartek, 17 września 2009
DOBRE PRAKTYKI - PAWILONY MIEJSKIE

Chcielibyśmy rozpocząć debatę o przestrzeni publicznej w Toruniu. Chcemy prezentować wartościowe realizacje w przestrzeni publicznej innych miast. Poniżej prezentujemy nasz wybór ciekawych pawilonów i instalacji miejskich, które powstają w różnych częściach świata. Te charakteryzujace się nowoczesną formą projekty często powstawały w sąsiedztwie historycznej zabudowy. Czy w Toruniu jest miejsce na taką architekturę i w jaki sposób powinniśmy dbać o historyczny charakter miasta? Czy zabytkowe dzielnice takie jak Starówka i Bydgoskie Przedmieście są skazane na historyzujące formy? Czy Toruń musi być piernikowym miastem? Zapraszamy do dyskusji!

Wpis szczególnie polecamy autorom nowej koncepcji rewitalizacji Parku na Bydgoskim Przedmieściu.

zobacz artykuł o rewitalizacji Parku w Gazecie Pomorskiej

zobacz artykuł o rewitalizacji Parku w Gazecie Wyborczej

Arne Quinze - The Sequence

The Sequence Arne Quinze

The Sequence Arne Quinze

The Sequence, Arne Quinze

Instalacja The Sequence w Brukseli autorstwa Arne Quinze

Serpentine Gallery Pavilon

Serpentine Gallery Pavilon

Serpentine Gallery Pavilon

Pawilon Serpentine Gallery w Londynie zaprojektowany przez japońskich architektów z SANAA.

Pawilon dla Chateau de Versailles

Pawilon dla Chateau de Versailles

Pawilon dla Chateau de Versailles

Pawilon przed Pałacem w Wersalu zaprojektowany przez Explorations Architecture

 Inhotim Centro de Arte Contemporânea

 Inhotim Centro de Arte Contemporânea

 Inhotim Centro de Arte Contemporânea

Pawilon Centrum Sztuki Współczesnej w Brumadinho w Brazylii.

Burnham Pavilion by Dutch architects UNStudio in Millennium Park, Chicago

Burnham Pavilion by Dutch architects UNStudio in Millennium Park, Chicago

Burnham Pavilion by Dutch architects UNStudio in Millennium Park, Chicago

Burnham Pavilion zaprojektowany przez holenderskich architektów z UNStudio dla Millennium Park, Chicago

Swoosh Pavilion

Swoosh Pavilion

Swoosh Pavilion w Londynie - letni pawilon zaprojektowany przez studentów architektury z Architectural Association.

space - DRL10 Pavilion

Space Pavilion

space - DRL10 Pavilion

Space - DRL10 Pavilion w Londynie - letni pawilon zaprojektowany przez studentów architektury z Architectural Association.

learning from nature pavilion

learning from nature pavilion

"Learning from nature" (ucząc się od natury) pavilion w Luizjanie zaprojektowany przez duńskich architektów z 3XN studio.

Driftwood AA Summer Pavilion 2009

Driftwood AA Summer Pavilion 2009

Driftwood Summer Pavilion w Londynie 

Pawilon Zahy Hadid

Pawilon Zahy Hadid

Pawilon Zahy Hadid

Pawilon zaprojektowany przez Zahę Hadid dla Millenium Park w Chicago

niedziela, 06 września 2009
Dobre praktyki - GDYNIA

Gdynia modernizm
Najważniejsze cechy kamienicy modernistycznej na przykładzie budynku przy skrzyżowaniu ul. 3 Maja i 10 Lutego w Gdyni, proj. St. Ziołowski (realizacja w latach 1936 - 38).
1. żelbetowa konstrukcja szkieletowa ścian
2. przeszklony parter nadający lekkości
3. cofnięte górne kondygnacje zmniejszające optycznie bryłę
4. półokrągła wieżyczka jak mostek kapitański
5. wykusz z widokiem na morze
6. maszt flagowy jak na okręcie
7. okładzina elewacji z płyt wapienia
8. kamienne obramienia okien
9. wygodne loggie ze skrzynkami na kwiaty
10. brama wjazdowa na podwórze
11. podziemny garaż
Miasto w aktywny sposób promuje i dba o swoje XX wieczne dziedzictwo:

"Gdynia finansuje druk bezpłatnych przewodników po miejskich zabytkach modernistycznej architektury i zaprasza prywatnych właścicieli obiektów wpisanych do rejestru do składania wniosków o dofinansowanie renowacji. W budżecie Gdyni na ten cel zarezerwowano w 2004 r. 170 tys. zł, w zeszłym roku suma wzrosła do 600 tys. zł, w tym jest grubo ponad milion zł. - Efekt jest taki, że co roku do rejestru trafia kolejnych kilka budynków, w kolejce czeka kilkanaście następnych. Coraz więcej gdynian chce wpisać na tę listę swoje nieruchomości - mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. - Dzięki pieniądzom od miasta, które pokrywają nawet do 75 proc. kosztów renowacji, kilkanaście zabytków odzyskało już blask - podkreśla prezydent.

Niedawno na wniosek miasta Marian Kwapiński, pomorski konserwator zabytków, wpisał do rejestru całe historyczne śródmieście. Ochroną konserwatorską została objęta zabudowa ulic Świętojańskiej, Starowiejskiej i 10 Lutego aż po skwer Kościuszki i dworzec PKP.
Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni: - Wpis do rejestru nie oznacza końca inwestycji na tym terenie, lecz większą dbałość o istniejącą i przyszłą zabudowę. Nowy obiekt musi teraz być zaakceptowany przez miejskiego konserwatora zabytków, który ocenia, czy wpisuje się on w charakter otoczenia". (za http://www.sztuka-architektury.pl/index.php?ID_PAGE=6381)


Rada Miasta Gdyni udziela dotacji na wszystkie budynki znajdujące sie w obszarach wpisancych (dotacja przyznawana jest na 6 obszarów wpisanych) do rejestru zabytków. zobacz zasady przyznawania dotacji w Gdyni. (w Toruniu nie ma mozliwości otrzymania takich dotacji)


Jak Gdynia Promuje zabytki:

- Gdyński modernizm - nowoczesność i styl -
informacje w serwisie www.gdynia.pl

- Gdyński rejestr zabytków - informacje w serwisie www.gdynia.pl

- BRYLAnty polskiej moderny Biała Gdynia -
zobacz artykuł na serwisie bryla.pl

W dniach 24-26 września br odbędzie sieę II międzynarodowa konferencja naukowa „Modernizm w Europie -modernizm w Gdyni. Architektura 1. połowy XX w. i jej ochrona" organizatorem jest Urząd Miasta w Gdyni

bydgoskie przedmiescie bydgoskie przedmiescie

Powstał także album promujący gdyński modernizm o albumie poczytaj tu, dla porównania przyklad modernizmu z Bydgoskiego Przedmieścia w Toruniu zobacz Modernizm na Bydgoskim

Polecamy także film o wpisaniu śródmieścia Gdyni do rejstru zabytków: