w Toruniu
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Tagi


Czekamy na wasze zdjęcia i opowieści o Bydgoskim!!

Jeśli chcesz wiedzieć co się dzieje na Bydgoskim zapisz się na newsletter

e-mail:

.......................................

KONTAKT

bydgoskie@gmail.com




-----------




niedziela, 11 marca 2012
Mickiewicza 20 - petycja

Ponownie upominamy się o niszczejący zabytkowy (wpisany do rejestru zabytków) budynek przy Mickiewicza 20. Możesz pomóc - podpisz petycję

Już 3 lata temu pisaliśmy w tej sprawie do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków - zobacz 

mickiwicza20

foto Jacek Chmielewski

Poczytaj więcej o tym zabytku

 

---

Zachęcamy do podpisania petycji ws Mickiewicza 20

----

 


środa, 23 lutego 2011
Quo Vadis Bydgoskie

bydgsokie

Szymon SpandowskI, Poniedziałek, 21 Lutego 2011

To, co się dzieje w tej części Torunia, jest zbiorem przypadków, a nie częścią realizowanego planu

PAWŁEM KOŁACZEM, prezesem Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście rozmawiamy o zaniedbanej ozdobie Torunia - Bydgoskim Przedmieściu.

image

Upadłych sklepów i punktów usługowych na ul. Mickiewicza jest pełno. Tylko na odcinku od Konopnickiej do Klonowica jest ich sześć. Na zdjęciach niektóre z nich / Zdjęcia: Adam Zakrzewski

Co ciekawego szykuje się w tym roku na Bydgoskim?

 

image

Dobrego? Całkiem sporo. 21 maja odbędzie się druga edycja święta dzielnicy. Wszystkich szczegółów jeszcze nie znamy, schemat na pewno będzie jednak taki sam, jak rok temu. Będą wykłady, może nawet jakieś seminarium, wycieczki po dzielnicy. Poprzednio wyszło to bardzo ciekawie, w tym roku na pewno będziemy się starali bardziej wciągnąć w to wszystko mieszkańców. Już teraz zapraszamy wszystkich do współpracy i czekamy na ich pomysły. Poza tym w tej chwili najważniejszy jest chyba projekt rewitalizacji parku, który właśnie wkracza w decydującą fazę. W związku z tym, wspólnie z magistratem będziemy organizowali konsultacje społeczne.

image

Zdjęcia: Adam Zakrzewski

A co z wpisem Bydgoskiego do rejestru zabytków? Dwa lata temu prezydent Zaleski oprotestował w Warszawie złożony przez konserwatora wojewódzkiego wniosek w tej sprawie, co się teraz z tym dokumentem dzieje?

 

Został przez ministra kultury odesłany i uzupełniony o wnioski obu stron. Jeśli decyzja nie zostanie zaskarżona, w tym roku się uprawomocni. Mamy nadzieję, że tak się stanie, bo Bydgoskie nie ma przecież obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego, deweloperzy mogą więc w zasadzie budować co chcą. W związku z wpisem czeka nas zresztą sporo pracy, bo chcemy przeprowadzić akcję informacyjną o tym, jakie coś takiego niesie korzyści. To jest przecież bardzo piękna i atrakcyjna dzielnica, chcemy więc przekonać tych, którzy w niej budują, że warto zainwestować nieco więcej pracy i pieniędzy w projekt, by dzięki temu stworzyć coś, co wkomponuje się w otoczenie, zamiast burzyć cały krajobraz.

image

Zdjęcia: Adam Zakrzewski

Stare budynki na Bydgoskim również straszą, mimo tego, że wiele z nich znajduje się w rejestrze zabytków. Co z nimi?

 

Cały czas prowadzimy ich monitoring. Cały czas również zabiegamy, by gmina zajęła się swoimi nieruchomościami i będziemy to robić dalej. Samorząd przecież powinien dawać dobry przykład, ale tego na ogół nie robi. Miasto wielką wagę przywiązuje do starówki, co wpływa też na właścicieli prywatnych kamienic. Tak samo powinno się dziać również na Bydgoskim.

Dzielnica nie składa się jednak tylko z budowli. Ludzie też są tu zaniedbani...

No tak, od dawna zmagamy się z niesamowitym deficytem usług kulturalnych. To się nie zmienia i źle wpływa choćby na bezpieczeństwo. Dzieci, którym nikt nie zapewnia rozrywek, szukają ich sobie same i, zamiast pobiegać za piłką idą np. wybić jakąś szybę. Brakuje nam boisk, placów zabaw, o zgrozo, zaczynają również znikać tereny zielone, co również jest bardzo niebezpieczne, bo to przecież jedno z największych bogactw tej dzielnicy.

image

Zdjęcia: Adam Zakrzewski

Zamiast drzew rosną jednak nowe domy.

Tak, i razem z nimi rosną wielkie dysproporcje. Z jednej strony powstają zamknięte osiedla, z drugiej mamy walące się kamienice pełne problemów. W ogóle miastu brak pomysłu na Bydgoskie to, co się tu dzieje, jest w zasadzie zbiorem przypadków, a nie częścią realizowanego planu. Przebudowa ulicy Mickiewicza, która jest zresztą wręcz podręcznikowym przykładem tego, jak przez pozbawione konsultacji, uparte forsowanie własnych pomysłów, doprowadzić do konfliktów, rozpoczęła się przecież, ponieważ pojawiły się na to pieniądze. To nie jest tak, że w tym roku będziemy robili Mickiewicza, a później, zgodnie z opracowanym wcześniej planem, będziemy rewitalizować inną część dzielnicy.

Dokąd więc zmierza Bydgoskie?

Chwilowo donikąd. Widać zwiastuny poprawy, choćby w tym, że na Bydgoskim przybywa coraz więcej organizacji pozarządowych, społecznicy sami nie dadzą jednak rady uzdrowić tego miejsca. Tu potrzeba rewolucji, którą muszą przeprowadzić władze miasta, otaczając Bydgoskie takim samym zainteresowaniem i opieką, jaką cieszy się starówka.

 

http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1653&NrSection=1&NrArticle=196569

poniedziałek, 01 listopada 2010
gdzie się podzieje toruńska kultura

polecamy artykuł z Gazety Pomorskiej

przypominamy że o budynkiem przy ul. Bydgoska 50 staraliśmy się zainteresować Pana Prezydenta już 1 kwietnia br.

zobacz zdjęcia zabytku

zobacz korespondencję

 

-----

Bydgoskie, Rubinkowo i Podgórz jak warszawska Praga? - Tam pomysł przeznaczenia miejskich lokali na cele kulturalne świetnie się sprawdził, zróbmy tak i u nas - proponuje Paweł Kołacz ze Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście

Jak bumerang wraca temat lokali dla toruńskich artystów oraz społeczników zajmujących się działalnością kulturalną. Głośno było o tym m.in. po zamknięciu siedziby Teatru Wiczy, przy próbie przeniesienia klubu eNeRDe i po upadku Piwnicy pod Aniołem. Ostatnio kwestia pojawiła się przy okazji debaty kandydatów na prezydenta o wizji współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Chcą, by było jak w Warszawie

Rozwiązanie problemu od dawna podsuwa miastu Stowarzyszenie Bydgoskie Przedmieście, które w kwietniu apelowało do władz o przekazanie na cele społeczne niszczejącego budynku przy ul. Bydgoskiej 50. Obiekt miałby zostać udostępniony stowarzyszeniu za symboliczną opłatą. 

- Zaproponowaliśmy, że w zamian pozyskamy fundusze na remont i adaptację budynku i stworzymy miejsce otwarte dla lokalnej społeczności - mówi Paweł Kołacz, prezes Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście. - Deficyt kultury na Bydgoskim jest ogromny. Poza filią Książnicy, która nie zaspokaja potrzeb kulturalnych mieszkańców, nie ma nic. 

Kołacz podkreśla, że nie chodzi mu wyłącznie o Bydgoskie Przedmieście. - Miejsca dla kultury potrzebne są tak samo na Stawkach czy Rubinkowie - mówi. - Miasto dysponuje wieloma nieużywanymi lokalami. A my nie chcemy pieniędzy, nie mówimy ani słowa o własności, prosimy tylko o udostępnieni przestrzeni w zamian za pracę na rzecz mieszkańców. 

Takie rozwiązanie sprawdziło się na warszawskiej Pradze. Czy przyjmie się także w Toruniu? Na razie niewiele na to wskazuje. - Prezydent zapozna się z sytuacją budynku przy ul. Bydgoskiej 50 - mówi Aleksandra Iżycka, rzecznik Michała Zaleskiego. - Zdaje się, że jeszcze kilka mieszkających tam rodzin czeka na wykwaterowanie. Ale na pewno odniesiemy się do propozycji Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście.


Trzy wieże dla kultury?

Tymczasem miasto postanowiło udostępnić organizacjom pozarządowym prowadzącym działalność kulturalną świeżo wyremontowane wnętrza Baszty Gołębnik i Bramy Klasztornej. Łącznie to ponad 380 m kw. powierzchni biurowej i nie tylko. Aleksandra Iżycka zapewnia, że pomieszczenia mogą być przeznaczone także na działalność artystyczną, np. prowadzenie warsztatów. Na razie znalazło się czterech chętnych. Kto? - Podamy, jak zostaną ogłoszone oficjalne wyniki naboru ofert, a komisja podpisze protokół - informuje rzecznik prezydenta. - Na razie nie ma decyzji, na jakich warunkach wybrane NGO-sy będą mogły użytkować te powierzchnie. Ponieważ zostały jeszcze wolne pomieszczenia, planujemy ogłosić kolejny przetarg. 

Zdaniem przedstawicieli organizacji pozarządowych koncepcja "trzech wież dla kultury" (Baszta Gołębnik, Brama Klasztorna, Krzywa Wieża) mija się z realnymi potrzebami. - Nie zgłosiliśmy się do konkursu, bo 60- czy nawet 70-metrowe pomieszczenie w żaden sposób nie spełnia wymogów sali teatralnej - mówi Joanna Scheuring-Wielgus, menedżer kultury związana z Teatrem Wiczy. 

- Cieszę się, że władze miasta zdecydowały się oddać twórcom jakąś przestrzeń, ale znowu nikt nie zapytał nas o zdanie, nikt nie starał się rozpoznać naszych potrzeb. Od 2003 roku mówimy o konieczności powstania kombinatu kulturalnego (planowano go stworzyć w starym browarze i forcie przy ul. Dąbrowskiego - przyp. red.). I dotąd nikt nie zrozumiał, w czym problem. Łódź, Gdańsk czy Lublin dawno już sobie z tym poradziły. 

- Pozarządówki bardziej niż biura potrzebują metrów kwadratowych, i to poza starówką - dodaje Kołacz. - Wówczas efekty będą znacznie większe.

sobota, 05 września 2009
Zegar stoi!

Wracamy do sprawy zegara na budynku przy ul. Sienkiewicza - pisaliśmy o tym już 18 (osiemnaście !!) miesięcy temu, pisaliśmy także w tej sprawie do UMK (właścicl budynku) zobacz informacje rzecznikia UMK

Niestety zapowiadany remont zegara odsuwa się w czasie, zapytaliśmy ponownie UMK co się dzieje w tej sprawie. Odpowiedz opublikujemy.

Bydgoskie przedmiescie
zdjęcia za fotoforum.gazeta.pl fot. marekcoi

"Toruń miał w przeszłości wyjątkowe szczęście do zegarów i zegarmistrzów" - czytamy w opisie wydanej niedawno monografii "Toruńskie zegary i zegarmistrzowie". Za nami także wystawa pod tym samym tytułem w Muzeum Okręgowym. I choć ostatnie lata łaskawe są dla znanych i wiekowych toruńskich zegarów, jak ten odremontowany na wieżach naszej bazyliki św. św. Janów czy ratusza, to wiele pozostaje martwych. A nieczynny zegar to jeden chyba z najbardziej smutnych elementów krajobrazu. Znajdujący się wcale nie na odludziu zegar na budynku Wydziału Sztuk Pięknych UMK jest nie tylko nieczynny, ale po prostu od lat się rozpada. Widoczny jest naprawdę z wielu miejsc, więc pomijając jego wartość zabytkową, mógłby po prostu świetnie pełnić swoją dawną funkcję.

Według relacji p. Urszuli Edyty Błaszczyk, która dzieli się się swoimi wspomnieniami m.in. w toruńskich Nowościach, zegar na budynku przy Sienkiewicza 6 zatrzymał się aż 70 lat temu - w 1939 roku!!!
http://www.express.bydgoski.pl/look/galeria/podglad.php/6925

Zegar jest wyjątkowy. Nad cyferblatami, pod zdobionym daszkiem, znajduje się dwutonowy dzwonek. Niech gospodarz budynku coś wreszcie zrobi. Bo to już ostatni dzwonek.

 

Jacek Chmielewski

środa, 27 maja 2009
Mickiewicza 20 - na ratunek!

Wracamy do sprawy budynku przy Mickieiwcza 20, niszczejący od wielu obiekt jest wpisany do rejestru zabytków.

W związku z tym wystosowaliśmy do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków pismo w sprawie prawnej ochrony tego budynku.

 

Zobacz pismo w sprawie Mickiewicza 20

 

Zobacz więcej zdjęc tego budynku

 

o budynku napisały Nowości

Bydgoskie Przedmieście

dodano

02.06.09

Dziekujemy za głosy poparcia dot ochrony tego pięknego zabytku, zapraszamy kolejne osoby.

oto lista poparcia

 

poniedziałek, 19 stycznia 2009
Jeszcze o grodzeniu

Włączając się do jakże ważnej dyskusji dotyczącej grodzenia budynków pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt tego problemu. W przeprowadzonych w Warszawie badaniach porównywano poziom bezpieczeństwa odczuwanego przez mieszkańców grodzonych i otwartych osiedli.

Na pytanie "Czy mieszkasz bezpiecznie?" odpowiedzi były podobne (z minimalną przewagą głosów pozytywnych u mieszkańców osiedli zamkniętych), natomiast na pytanie "Czy warszawa jest bezpieczna?" - mieszkańcy z zamkniętych osiedli prawie dwukrotnie gorzej oceniali miasto. Wynika z tego, że

mieszkańcy chronionych osiedli współtworzą negatywny wizerunek miasta!

Należy pamiętać także, że takie praktyki są zaprzeczeniem idei rewitalizacji. 
 


polecamy także nasz wcześniejszy wpis o grodzeniu na Bydgoskim

 

sobota, 25 października 2008
Zapomniany pruski mur na Bydgoskim Przedmieściu

gazeta.pl Torun

Toruńskie organizacje pozarządowe alarmują: magistrat zbyt pochopnie wydaje pozwolenia na stawianie nowych budynków na Bydgoskim. Obecnie społecznicy walczą o ul. Stromą. Miejsce urokliwe, ale z rozpadającym się domem należącym do miasta

Stroma to niespełna 200-metrowa ulica prowadząca z Rybaków nad Wisłę. Stoi tu kilka budynków - typowa architektura szkieletowa, tzw. mur pruski. Domy nie są oryginalne i nie mają walorów artystycznych. - To przykład klasycznej XIX-wiecznej zabudowy - mówi Paweł Kołacz ze Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście. - Pojedynczy taki dom nie prezentuje się nadzwyczajnie. Stroma jest jednak ewenementem. Na tej ulicy mur pruski stanowi 100 proc. budynków. Od ponad wieku nic się tam nie zmieniło. To miejsce urokliwe, o które miasto powinno zadbać.

Domem przy Stromej 5 administruje ZGM. Ekspertyza budowlana wykazała, że budynek jest w fatalnym stanie technicznym. ZGM wykwaterował mieszkańców, a budowlę zabezpieczył - odłączono prąd, okna zabito deskami. - Musieliśmy to zrobić. To miejsce nie nadaje się obecnie do zamieszkania - mówi Renata Chojnacka z ZGM.

Zbliża się zima. Co stanie się z nieogrzewanym lokalem w przyszłym roku? - Pewnie będzie musiał zostać rozebrany. ZGM jest jednak tylko administratorem. Decyzje o remontach i rozbiórkach podejmują w magistracie - wyjaśnia Chojnacka.

Miejscy urzędnicy nie kryją zaskoczenia. - Budynek został wykwaterowany? - mówi Katarzyna Kierys z wydziału gospodarki nieruchomościami. - Dowiedziałam się o tym z listu od pana Kołacza. ZGM nas o tym nie powiadomił.

Jak miasto wyobraża sobie przyszłość Stromej? W projektowanym Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego ta część Bydgoskiego zajmuje ważne miejsce. - Będziemy wnioskować o to, żeby na Stromej linia zabudowy została zachowana - mówi Elżbieta Przyjemska-Kociołek z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. - Plan musi przyjąć rada miasta i zatwierdzić wojewoda. Liczymy, że projekt wejdzie w życie w połowie przyszłego roku.

Czy do czasu przyjęcia planu zagospodarowania przestrzennego na urokliwej ulicy może dojść do budowlanej "samowolki"? - Nie ma takiej możliwości. Żeby coś postawić, trzeba mieć decyzję o warunkach zabudowy. Opiniuje ją miejski konserwator zabytków, a wydaje wydział architektury - tłumaczy Kierys.

Z urzędnikami nie zgadza się Kołacz. - Na Bydgoskim popełniono wiele architektonicznych błędów. Generalnie prawie wszystkie nowe budynki są wyższe od historycznych. Dzielnica nie ma planu zagospodarowania przestrzennego. Na przykład na ul. Krasińskiego między niskie kamienice wstawiono wysokie bloki, teraz wszystkie nowe budowle będą dopasowywane do nich. Bydgoskie to nie miejsce na taką architekturę. Turyści nie będą robić sobie zdjęć przy biurowcach i plombach. Ktoś wydał kiedyś pozwolenia na taką zabudowę.

"Gazeta" dowiedziała się, że ul. Stroma nie została wpisana do Lokalnego Programu Rewitalizacji na lata 2007-2013. Z Regionalnego Programu Operacyjnego Toruń otrzymał 10 mln euro. Część środków będzie przeznaczona na odnowę zabytków. - To skandal - mówi Kołacz. - Świadczy to tym, że miasto nie planuje żadnej ochrony tego zakątka.

marceli.sulecki@torun.agora.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń
niedziela, 05 października 2008
RATUJMY STROMĄ, STROMA 5

 

Wygląda na to że tracimy kolejny budynek na Bydgoskim Przedmieściu, tym razem na opisywanej już ulicy Stromej.

http://bydgoskie.blox.pl/2008/02/STROMA-3.html

http://bydgoskie.blox.pl/2008/01/STROMA.html

 

Stroma 5, Bydgoskie

 

 Bydgoskie stroma 5

Bydgoskie Stroma 5

Bydgoskie Stroma 5

Bydgoskie Stroma 5

Budynek jest własnością gminy. Odłączono w nim prąd i zabito większość okien! Na wiosnę br budynki były zamieszkane - co widać na wcześniejszych, publikowanych przez nas zdjęciach. Jeśli zostanie wyburzony, na jego miejscu powstanie zapewne NICNIEPASUJĄCY, nowoczesny może nawet ogrodzony blok.

To że taki szkieletowy dom można normalnie użytkować pokazują przykłady budynków sąsiednich, które są w dobrym stanie, tyle że należą do prywatnych właścieli.

Nie zgadzamy się na wyburzenie, ponieważ stan bydynku umożliwia jego uratowanie i tym samym utrzymanie unikalnego charakteru oryginalnej, zachowanej w całości XIX wiecznej ulicy. 

wtorek, 24 czerwca 2008
SALA GIMNASTYCZNA

Od kilkunastu dni dochodzą no nas sygnały o niepewnej przyszłości sali gimnastycznej przy ul. Mickiewicza.

sala gimnastyczna  mickiewicza torun

zdjęcie za fotoforum.gazeta.pl

Pochodząca z 1899 roku sala może stać się kolejną ofiarą developerów na Bydgoskim. Namawiamy wszystkich do w składania wniosków do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wpisanie budynku do rejestru zabytków. Choć wiadomo że taki wpis nie chroni na Bydgoskim Przedmieściu żadnego budynku np. Krasińskiego 15a

Wzór listu w zakładce dokumenty.

 

Polecamy także artykuł w gazeta.pl

19:14, makolaczowa , na ratunek
Link Komentarze (2) »
czwartek, 10 kwietnia 2008
SPÓR O BIBLIOTEKĘ TRWA

- To miasto, a nie samorząd województwa, powinno zapewnić swoim mieszkańcom dostęp do książek - mówi Jerzy Janczarski

Gazeta Wyborcza, wywiad Natalii Waloch z Jerzym Janczarskim, dyrektorem departamentu kultury i dziedzictwa narodowego w Urzędzie Marszałkowskim

 

-Nie prowadzimy wprawdzie ani jednej biblioteki miejskiej, ale za to dofinansowujemy sieć filii. Mamy porozumienie z Urzędem Marszałkowskim, w ramach którego magistrat przekazuje 800 tys. zł rocznie na jej działanie - mówi Zbigniew Derkowski

Gazeta Wyborcza, wywiad Natalii Waloch ze Zbigniewem Derkowskim, dyrektorem wydziału kultury w Urzędzie Miasta

Nikt nie chce wziąść odpowiedzilalności za utrzymanie placówki.

 

Marta Kołacz

 

11:09, makolaczowa , na ratunek
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 kwietnia 2008
TORUŃ KULTURĄ STOI? CZYLI JAK TO MOŻLIWE W MIEŚCIE, KTÓRE CHCE ZOSTAĆ EUROPEJSKĄ STOLICĄ KULTURY?

Filia nr 3, ulica Mickiewicza, Toruń

fot. Wojciech Kardas / AG

Biblioteka przy ul. Mickiewicza ma ponad 12 tys. książek na 101 m kw. Po zbiory sięga ponad 1,2 tys. mieszkańców Bydgoskiego Przedmieścia. W 2007 r. było blisko 40 tys. wypożyczeń. Z internetu skorzystało 2 tys. osób. Roczny koszt funkcjonowania filii to 93 tys. zł.

Takie są dane. Ale to nie one świadczą o istocie funkcjonowania tej placówki. Mała biblioteka stała się miejscem, gdzie spędzają swój czas okoliczne dzieci. Przy stolikach korzystają z wielu dostępnych na miejscu gier i książek. Starsze mogą tu skorzystać z internetu, dla wielu jest to jedyna możliwość, gdyż nie posiadają komputerów w swoich domach. Przychodzą tu też dzieci z okolicznych szkół i przedszkoli na lekcje biblioteczne. Bibliteka spełnia więc cenną funkcję osiedlowej świetlicy. Korzystają z niej również licznie osoby starsze, które mogą tu korzystać z księgozbioru cieszac się z wolnego dostępu, oraz fachowych rad pracujących tam pań.

Mimo to Książnica Kopernikańska już po raz trzeci próbuję filię zamknąć. Argumenty to mała powierzchnia lokalu, w filiach powinna być kawiarenka internetowa, lepsze toalety. Jednak najważniejsze dla Książnicy okazują się argumenty finansowe. Jej Dyrektor Teresa Szymorowska argumentuje, że z Filii korzystają mieszkańcy, więc to miasto powinno łożyć na utrzymanie placówki. Tymczasem toruńscy radni przyznają bibliotece mniej niż 50 proc. kosztów jej utrzymania. Od 1975 roku miasto nie zajmuje się bibliotekami i ma z tego wielomilionowe oszczędności. Prezydent Zalewski na wczorajszym spotkaniu z mieszkańcami Bydgoskiego Przedmieścia przekonywał, że popiera zachowańie placówki, ale jednocześnie miasto nie zamierza przeznaczyć na ten cel dodatkowych środków, argumentujac, iż przeznacza na utrzymanie Książnicy 800 tys. złotych.

Jak to możliwe w mieście, które stara się o Europejską Stolicę Kultury?

Nasze Stowarzyszenie zamierza aktywnie włączyć się w działania na rzecz ochrony placówki. Zwracamy się do wszystkich Państwa, którzy jeszcze nie zapisali się tam jako czytelnicy, z prośbą by uczynili to w najbliższych dniach. Zwiekszenie liczby czytelników, to pierwsza z form poparcia, którą zamierzamy realizować. O następnych będziemy Państwa informować. Razem z Pracownikami Filii czekamy na pomysły i sugestie.

Artykuł na temat Filii nr 3 przy ulicy Mickiewicza, z Gazety Wyborczej z dnia 4 kwietnia dostepny jest tu .

 

Marta Kołacz

12:48, makolaczowa , na ratunek
Link Komentarze (2) »
środa, 02 kwietnia 2008
MICKIEWICZA 20
Tej kamienicy przedstawiać nikomu nie trzeba. Usytuwana na początku ulicy Mickiewicza, od lat z niezrozumiałych przyczyn popada w ruinę. Dziś więc kilka zdjęć ukazujących oprócz sporych zniszczeń, wciaż niezaprzeczalne, dostojne piękno secysyjnego zabytku.
Budynek wpisany jest do rejestru zabytków nr rej.: A/437 z 25.05.1984
Ustawa z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz.U. 2003 nr 162 poz. 1568, tekst ujednolicony)
Art. 50.
3. W przypadku wystąpienia zagrożenia dla zabytku nieruchomego wpisanego do
rejestru, polegającego na możliwości jego zniszczenia lub uszkodzenia, starosta,
na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków, może wydać decyzję o zabezpieczeniu
tego zabytku w formie ustanowienia czasowego zajęcia do czasu
usunięcia zagrożenia. Przepisy o gospodarce nieruchomościami stosuje się odpowiednio.
4. Jeżeli nie jest możliwe usunięcie zagrożenia, o którym mowa w ust. 1 lub 3:
2) zabytek nieruchomy może być na wniosek wojewódzkiego konserwatora
zabytków wywłaszczony przez starostę na rzecz Skarbu Państwa lub gminy
właściwej ze względu na miejsce położenia tego zabytku, w trybie i na zasadach
przewidzianych w przepisach o gospodarce nieruchomościami.

ul. Mickiewicza, Bydgoskie Przedmieście
ul. Mickiewicza, Bydgoskie Przedmieście
ul. Mickiewicza, Bydgoskie Przedmieście
ul. Mickiewicza, Bydgoskie Przedmieście
ul. Mickiewicza, Bydgoskie Przedmieście
ul. Mickiewicza, Bydgoskie Przedmieście
ul. Mickiewicza, Bydgoskie Przedmieście
ul. Mickiewicza, Bydgoskie Przedmieście
ul. Mickiewicza, Bydgoskie Przedmieście
ul. Mickiewicza, Bydgoskie Przedmieście
fot. Adam Mrozowski
Aktualizacja 08.04.2008
W Wikipedii czytamy:
W budynku przy ulicy Mickiewicza 20 mieścił się Konsulat Królewstaw Belgii w Toruniu (1920?-1939). Wybitny secesyjny wystrój wnętrza wykonywała znana wówczas w całej Europie spółka architektów wiedeńskiech - F. Fellner i H. Helmer (twórcy projektów budynków teatralnych m.in.: w Wiedniu, Augsburgu, Czerniowicach, Cluju, Cieszynie, Teatru Wiliama Horzycy w Toruniu czy Opery w Odessie). Pierwsze piętro budynku na potrzeby konsularne wynajmowało od zajmującej parter wili zamożnej toruńskiej rodziny Kuczyńskich, właścicieli sklepów galanterii męskiej i modernistycznej siedziby warsztatów naprawczych samochodów Fiat ( w PRL upaństwowiony, tzw. stary budynek PKS-u, ul. Dąbrowskiego) dodano Budynek PKS został wyburzony! zobacz tutaj - aby to samo nie stało się z tym budynkiem

 

19:06, makolaczowa , na ratunek
Link Komentarze (23) »
środa, 05 marca 2008
POD BAŻANTEM

Noeon POD BAżANTEM pochodzi prawdopodobnie z 1967 roku. Znajduje się w  centrum handlowym przy ulicy Fałata. W latach 70 - tych w tym miejscu mieściła się restauracja, w której organizowano dancingi.

po bażantem

 

po bażantem

 

po bażantem

 

po bażantem

 

W sklepie na parterze zachowały się oryginalne dekoracje scian. Prawdopodobnie z tego samego okresu. Jeśli ktoś posiada stare zdjęcia neonu bardzo prosimy o kontakt.

poniedziałek, 03 marca 2008
BYDGOSKA 56

Informowaliśmy wcześniej o bydynku przy Bydgoskiej 56 tu i tu

Ciężko nazwać to sukcesem ale budynek został częściowo zabezpieczony, zamurowano część okien, postawiono bramę. Od frontu okna zabepieczono płytą wiórową. Choć zmiany oceniamy pozytywnie są zdecydowanie niewystarczające. Mamy nadzieje że jest to tylko rozwiązanie tymczasowe (kilkumiesieczne).

bydgoska 56

bydgoska 56

bydgoska 56

zdjęcia 01/03.08

wtorek, 19 lutego 2008
BYDGOSKA 56 C.D.

Bardzo dziękujemy wszystkim za zainteresowonie niszczejącym budynkiem przy Bydgoskiej 56, niestety do dnia 18.02.08 nic się nie zmieniło!

Będziemy na bieżąco informować o ewentualnych postępach ...

bydgoska 56

 

środa, 13 lutego 2008
ROZPADA SIĘ 100 LETNI ZEGAR... C.D.

 

 

 

Pisaliśmy wcześniej o "zegarze w strasznym stanie" na budynku UMK. kliknij tu
Pan Marcin Czyżniewski, rzecznik UMK poinformował Stowarzyszenie:
"Zajmiemy się oczywiście sprawą zegara, będę o niej rozmawiał z dziekanem
Wydziału Sztuk Pięknych (...) i jestem przekonany, że
konserwatorzy zajmą się sprawą. Niestety cały budynek jest w fatalnym
stanie, być może jednak zegar uda się odrestaurować w pierwszej
kolejności"

Trzymamy kciuki i obiecujemy że będziemy monitorować sprawę.
Pana rzecznika o zagar zapytamy ponownie za miesiąc.

 

 

 

poniedziałek, 11 lutego 2008
BARDZO ŁADNE MIEJSCE NA BLOK

bydgoska 56

bydgoska 56

Od kilku tygodni niszczeje budynek przy ul. Bydgoskiej 56. Nie ma drzwi, można wszedzie wejść i niektórzy, korzystając ze sposobności wchodzą i wynoszą wszystko co się da.

bydgoska 56

bydgoska 56

bydgoska 56

 

bydgoska 56

bydgoska 56

Ktoś wyniesie tą toaletkę na opał

bydgoska 56

Ktoś wyciął balustradę na opał (podobno była zdobiona)

bydgoska 56

ktoś zabrał podłogę na opał (podobno była dębowa)

bydgoska 56

bydgoska 56

bydgoska 56

pics by Adam Mrozowski 09.02.08

 

Budynek jest w wyjatkowo, jak na Bydgoskie Przedmieście, dobrym stanie. Zróżnicowana zabudowa - wysokie kamienice obok niskich budynków, tworzy niezwykly charakter ulicy. Małe, niskie wille to ważny element krajobrazu. Mamy nadzieje, że budynek nie stanie się kolejnym obiektem do wyburzenia.

---------------------------

2008/02/11 21:50:33
Zbudowany ok. 1892 r., z tyłu mieściła się ogródkowa restauracja "Elizjum" ("Elysium"). Po I wojnie siedziba Pomorskiej Drukarni Rolniczej, a od 1967 była tu nocna redakcja "Nowości".
Na pocz. XX w. mieszkał (raczej skromnie?) burmistrz Willy Stachowitz.
Wnikliwych odsyłam do krótkiego artykułu w "Nowościach" z 13 marca 2000.

Jerzy Domasłowski

 

piątek, 08 lutego 2008
Rozpada się 100-letni zegar na Sienkiewicza 6.

Zabytkowy zegar stojący (jeszcze) na dachu budynku użytkowanego przez, o ironio losu, Wydział Sztuk Pięknych UMK, niedługo się rozpadnie. Jak widać na zdjęciach Vaubana, powoli odpadają jego kolejne metalowe elementy. Sytuacja jest alarmowa. Możemy się spodziewać, że niebawem zegar zniknie i znajdzie się na złomie, albo najzwyczajniej spadnie. Ma do wyboru - spaść na parking wewnętrzny i zmiażdżyć czyjeś auto, albo na trawnik przed frontem, gdzie utkwi jako kolejna rzeźba.

fot. Vauban, fotoforum GW

Będący w bardzo złym stanie zegar na budynku dawnej Szkoły Powszechnej na
Bydgoskim Przedmieściu (ob. użytkowany przez Wydział Sztuk Pięknych UMK),
Sienkiewicza 6 /komentarz Vaubana/

Jacek Chmielewski

17:56, jacek_chmielewski , na ratunek
Link Dodaj komentarz »