w Toruniu
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Tagi


Czekamy na wasze zdjęcia i opowieści o Bydgoskim!!

Jeśli chcesz wiedzieć co się dzieje na Bydgoskim zapisz się na newsletter

e-mail:

.......................................

KONTAKT

bydgoskie@gmail.com




-----------




poniedziałek, 12 grudnia 2011
Esplanada

Dzięki uprzejmości Pana Eugeniusza Lewandowskiego prezentujemy zdjęcia z jego prywatnego archiwum. 

Zdjęcia prezentują wytwórnie lodów Toruńskich Zakładów Gastronomicznych (około 1956) która produkowała do 10 ton lodów dziennie. 

Wytwórnia mieściła się na zapleczu legendarnej toruńskiej kawiarnio-restaurację Esplanady, która mieściła się przy ul. Konopnickiej (Konopnicka, Rybaki, Kujota).

bydgoskie przedmiescie eksplanada

bydgoskie przedmiescie eksplanada

bydgoskie przedmiescie eksplanada

bydgoskie przedmiescie eksplanada

poniedziałek, 24 sierpnia 2009
UL. KONOPNICKIEJ

Konopnickiej Bydgoskie Przedmieście

Bydgoskie Przedmieście

Prezentowana pocztówka została wydana około 1914 r. przez firmę Schaar und Dathe w Trewirze. Przestawia ul. Parkową, po powrocie Torunia do Polski noszącą imię Marii Konopnickiej, o czym mówi dodany wtedy napis.

Secesyjne kamienice, wzniesione w pierwszych latach naszego stulecia, stoją do dzisiaj, pomiędzy ul. Mickiewicza i Krasińskiego, chociaż oczywiście w narożnym budynku z 1905 r. już od dawna nie mieści się sklep winno-delikatesowy Friedricha Racha. Po latach w tym domu miał zamieszkać Andrzej Sobkowiak (1945-1987), jeden z bohaterów toruńskiej „Solidarności”.

Ozdobiona po obu stronach młodymi drzewami ulica, należała do jednej z bardziej eleganckich na Bydgoskim Przedmieściu. Oko mieszkańców i przechodniów cieszyły zróżnicowane formy architektoniczne, staranny, oszczędnie stosowany detal budowlany, niewielkie przydomowe ogródki i ukwiecone (prawda, nawet wtedy nie wszystkie) balkony. Zasunięte drewniane żaluzje tchną wręcz śródziemnomorskim upałem, dominuje wrażenie sytego, mieszczańskiego spokoju. Właśnie wtedy pojawiło się sporo niezłych realizacji, do dziś nadających ton wielu fragmentom miasta. Dziś stopniowo odzyskują dawną świetność, choć wiele jest jeszcze do zrobienia. Także w tej dzielnicy, kiedyś będącej wizytówką miasta. Przeciwna strona ulicy została zabudowana na tym odcinku dopiero w okresie międzywojennym.

Jerzy Domasłowski

czwartek, 15 maja 2008
Bydgoska 35

Przedstawiamy kolejny nieistniejący już budynek przy ul. Bydgoskiej.

Bydgoska 35

 

bydgoska 35

 

bydgoska 35

 

bydgoska 35

 

bydgoska 35

 

bydgoska 35

Dzięki uprzejmości Katarzyny Łatuszyńskiej i Aleksandra Witkowskiego

 

wtorek, 26 lutego 2008
STROMA 3

Szanowni,

Ponieważ mam trochę związków z adresem Stroma 3, chciałbym odnieść się do fotografii 3 i 4 (z wpisu STROMA ) pokazując te fragmenty z czasów już nieco odległych, bo z lat trzydziestych ubiegłego stulecia.

stroma 3

piekarnia Stroma 3

piekarnia Stroma 3

stroma

piekarnia Stroma 3

 

Z tamtych lat, nie ma już oficyny, zwanej niegdyś „budą”, daszku nad wejściem do piekarni, no i samej piekarni. Stoi jeszcze to stare drzewo orzechowe, wegetujące wiele dziesięcioleci. Pamiętam jeszcze zapach pieczonego tam chleba, sklepik z pieczywem w budynku przy ulicy i tą niegdysiejszą atmosferę.

A takiemu stanowi rzeczy, jak widzimy to obecnie, należy zawdzięczać niestety min. zdławienie działalności rzemieślnika za czasów głębokiej komuny, a także rozniesione w latach siedemdziesiątych przepowiednie o rychłym zagospodarowaniu całego tego terenu pod nowoczesne osiedle RYBAKI. I tak w oczekiwaniu na osiedle nie przykładano się do zadbania o historyczną substancję szachulcową, a wręcz przeciwnie, no więc mamy, to co mamy.

Na zdjęciu w piekarni, ten starszy pan, to właściciel piekarni Józef Skonieczny. Wśród pracowników jest też mój ojciec, Kazimierz Skonieczny, wówczas terminujący jako uczeń. Dziadek mój, kiedy został przymuszony wręcz do zamknięcia piekarni w latach pięćdziesiątych poszedł pracować jako piekarz-ciastkarz do jednej z trzech większych działających wówczas wytwórni toruńskich pierników, zakładu RUCHNIEWICZA.

Fotografie te wyszukaliśmy kilka dni temu właśnie z moim ojcem w rodzinnych zbiorach.

"Buda" czyli oficyna, której fragment jest widoczny na fotografii, to budyneczek, w którym na piętrze mieszkali czeladnicy piekarscy.

Andrzej Skonieczny
 

sobota, 23 lutego 2008
OGRÓD W DOLINIE : w cieniu bocianiego gniazda

Litograficzna reklamowa pocztówka toruńska A. Wagnera z ul. Elżbiety 4 (obecna ul. Królowej Jadwigi), wysłana w 1904 r., przestawia ogrodową restaurację "Thalgarten".

rybaki

Był to jeden z całego szeregu tego rodzaju lokali, z których słynęło Bydgoskie Przedmieście na przełomie XIX/XX w. ów "Ogród w Dolinie" znajdował się na Rybakach, naprzeciw gimnazjalnego Ogrodu Botanicznego. Nie był wzmiankowany przez turystyczne przewodniki ; chociaż położony nieopodal popularnego nadwiślańskiego punktu widokowego - Grzyba i na tyłach luksusowych rezydencji początkowego odcinka Bydgoskiej (w jednej zamieszkiwał fabrykant pierników Gustav Weese), to o kręgu klientów przesądzało sąsiedztwo Portu Zimowego (powstałego w 1883 r.) i raczej ubogiej dzielnicy. Jednak nie do końca : o wcześniejszej porze, popołudniami, spotykało się w nim również towarzystwo z lepszych sfer, przyciągane sławą tutejszych andrutów (to nieco zaskakuje) i zupy rakowej. Poza tym nie było to miejsce pozbawione uroku. Drewniany parterowy budyneczek (mieszczący także mieszkania) z modną "szwajcarską" werandą, krył się w cieniu starych drzew, pośród których ustawiono stoliki. Szczególną ozdobą ogrodu był wysoki pień z bocianim gniazdem. Było skromnie, lecz chyba miło. Jak widać na załączonym obrazku można było odpoczywać i jednocześnie obserwować życie portu, wówczas ruchliwego miejsca, od 1888 r. połączonego nadwiślańską bocznicą kolejową z Dworcem Miasto. Jak podają dawne księgi adresowe, szynk Heyera mieścił się w tym miejscu już w 1866 r., lecz restauratorzy się zmieniali. W spisie z 1880 r. lokal nie figuruje, by później znowu się pojawić, w 1904 r. pod powyższą nazwą, zatem nie wykluczone, że odrodził się w związku z budową portu. Jeszcze po odzyskaniu niepodległości w 1923 r. wzmiankowana była restauracja i kawiarnia "Szwajcarska Dolina" Bolesława Wesołowskiego, od lat trzydziestych już tylko mieszkania. A budynek, dziś noszący numer 9/11, uroczy zielony domek z gankiem i okiennicami nadal stoi sobie w sadzie, z lekka tylko nadgryziony zębem czasu.

rybaki

tekst i zdjęcia Jerzy Domasłowski

wtorek, 19 lutego 2008
ZIELONY LAS
Kopia artykułu z "Ilustrowanego Kuriera Polskiego" z 20.09.2001 (jest to zarazem przypomnienie tej gazety, przez wiele lat związanej również z Toruniem).
Wówczas ukazał się bez ilustracji. A zatem w załączeniu również pocztówka z lat ok. 1904-1906, o której jest mowa w tekście. A także zeszłotygodniowe zdjęcie ul. Bydgoskiej przy Kochanowskiego (chyba drzewa te same, a b. uważny widz na obu dostrzeże w głębi zarysy wysokiej kamienicy).
 
 
Ilustrowany Kurier Polski
 
bydgoska
 
bydgoska
 
Jerzy Domasłowski 
piątek, 08 lutego 2008
ŁAWKA SCHILLERA

Jest początek XX wieku. Bydgoskie już od lat istnieje jako zorganizowana i uporządkowana dzielnica. Pora ją ozdabiać. W 1909 roku przed stojącym już Teatrem Miejskim odsłonięte zostają znane nam dobrze posągi muz - Melpomeny i Terpsychory, których autorem jest niemiecki rzeźbiarz Ernst Herter (1846-1917).


Achilles, jedna z rzeźb Hertera (wyspa Korfu)


Umeblowywane jest także Bydgoskie.


Nie wiem, kto zaprojektował secesyjną ławkę w Parku Cegielnia w 150-lecie urodzin Fryderyka Schillera. Została w każdym bądź razie ustawiona w 1909 roku, a razem z zasadzoną tu lipą zakątek ten nazwano "Idylla". Po prawie stu latach ławka wymagała konserwacji i rekonstrukcji. Jej ówczesny stan był sprawą kompromitującą. Nie byłą to już żadna "idylla", a wręcz przeciwnie - miejsce niebezpieczne.




"Odkryłem" ją około 1995 roku podczas spaceru. Mniej więcej w tamtym czasie ukazał się albumik starych pocztówek toruńskich. Zastanowiło mnie podobieństwo zasikanej i zapadniętej głęboko w ziemi ławki w parku do ławki na reprodukowanej pocztówce z około 1915 roku. Około 1998 roku po dokładniejszych oględzinach obiektu dostrzegłem, że w oparciu ławki wywiercone są trzy otwory, wówczas zatknięte korkami po bełtach. A więc zdemontowano medalion z popiersiem i ławka już jako bezimienna została zapomniana. Po latach dowiedziałem się, że zrobiono to z przyczyn wiadomych już w dwudziestoleciu międzywojennym. Trochę zapędzono się chyba w przypadku Schillera w demontażu pruskiej przeszłości!



Opowiadam o sprawie Wojtkowi "Kiwiemu" Jaruszewskiemu, toruńskiemu artyście, miłośnikowi pruskiego muru, postanawia zrobić przy ławce performance. Ze mną w roli. Wcieliliśmy się dwie role. On we fraku jako Schiller recytuje a potem śpiewa (po niemiecku!) "Odę do Radości". Ja natomiast w roli parkowego pijaczka nadchodzę z siatką z tanimi winami i nie zważając na osobliwy recital otwieram butelkę, wypijam trochę, po czym wszystkie te butelki rozbijam o ławkę. Korki oczywiście trafiają we wspomniane otwory po medalionie. Kiwi nie zważając na to śpiewa, zamoczony winiaczem, z kawałkami szkła leżącymi na nim. Kończymy, rozlegają się brawa. Pucujemy ławkę szczotkami i wodą.
Wtedy, w 1999 roku, pracowałem czasowo w Gazecie Pomorskiej, "puściłem" tam dwukrotnie tekst i zdjęcia zrujnowanej ławki. O ile pamiętam, nie było w tej sprawie żadnego telefonu do redakcji.


W 2001 pracująca wówczas w Nowościach, a dziś w Życiu Warszawy moja ówczesna lokatorka Jola Molińska namówiła mnie do "puszczenia" kolejnego tekstu o ławce.
Nie przekazała mi jednak wiadomości o jakimś szczególnym poruszeniu wśród czytelników.



Mijają lata, trochę zawiedziony Toruniem przeprowadzam się jesienią 2002 do Gdańska. Nie zapominam jednak o Toruniu i o ławce. Myślę sobie a co tam, przypomne znów
o ławce. Trochę rozbawiony napisałem do redakcji GW, że niedługo wchodzimy do Unii, a Schiller jest autorem Ody do Radości, hymnu unijnego. Napisałem właściwie znów to samo, przyzwyczajony do bezskuteczności takich publikacji: napiszą, pokażą ruinę i znów nic.


Spaceruję
z narzeczoną i odbieram telefon od red. Jarosława Cajsela z Wyborczej. Pyta i notuje. Powstaje kolejny artykuł ze zdjęciami. różni się od poprzednich. Tym razem redaktor decyduje, że głos zabierze również miejski konserwator zabytków.



Ten i kolejne artykuły poruszają jednak sumieniem Torunian. Obserwuję to wszystko z Gdańska, gdzie pochłonięty byłem pracami przy adaptacji dawnej elektrociepłowni na Ołowiance na Filharmonię Bałtycką. Tymczasem w Toruniu ogłoszony jest mini plebiscyt dotyczący przyszłego miejsca, gdzie stanie odnowiona Ławka Schillera. W 2004 ławka opuszcza Bydgoskie i trafia do konserwacji. Staje przy głównej alejce w parku mimo ostrzeżeń Lecha Narębskiego, że "nawet gdy postawimy przy niej policjantów, nie zapobiegną jej dalszej dewastacji (...) i nasze pieniądze zostaną wyrzucone w błoto".



Zrekonstruowano popiersie poety i całość stoi do dziś bezpieczna i cała w parku.




Od 2005 jestem z powrotem Torunianinem. Po prawie 10 latach przechodzę często obok ławki. Jest takim moim sukcesikiem, który zachęca do dalszych działań na rzecz Bydgoskiego. Jestem wdzięczny Wyborczej i toruńskim włodarzom za zrealizowanie mojego, jak się wydawało, marzenia nie do spełnienia. Mam jednak nieco żalu, że zapomniano o mnie w kontekście tego obiektu. Jest więc teraz okazja się trochę przypomnieć. Myślę, że tak naprawdę przez te wszystkie lata brakowało... no właśnie, brakowało naszego stowarzyszenia. Mam nadzieję, że podobne działania będą przebiegały szybciej i nie tylko przy takich rzadkich okazjach jak akcesja do UE. Pozdrawiam wszystkich, dzięki którym "Idylla" powróciła....



Jacek Chmielewski.

sobota, 02 lutego 2008
MAMY KOSMOS!

Dzięki uprzejmości firmy PolAS udało się uratować neon KOSMOS, dziękujemy...

 

kosmos


kosmos

kosmos

kosmos

kosmos

 

kosmos

kosmos

kosmos

kosmos

 pics by Anna Prego

czwartek, 24 stycznia 2008
STARE zdjęcia Torunia można znaleźć też ...

 

Na forum skyscrapercity.com odnaleźć można dużo starych zdjęć Torunia zamieszczonych przez Maurycego.

00:50, makolaczowa , historia
Link Dodaj komentarz »
WIKIPEDIA

Informacje o Przedmieściu Bydgoskim znaleźć można na stronie Wikipedii:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bydgoskie_Przedmieście 

00:26, makolaczowa , historia
Link Dodaj komentarz »
ULICA KONOPNICKIEJ

 

 






















 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 (źródło zdjęć skyscrapercity.com)

 

Ulica Marii Konopnickiej, kiedyś nosiła nazwę ulicy Parkowej. 

00:05, makolaczowa , historia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 stycznia 2008
Przedmieście Bydgoskie "pod koniec XIX w. uważane było za najlepszą i reprezentacyjną dzielnicę mieszkaniową" Torunia!
 
 
Fragremnt ul. Mickiewicza
 
 
Fragment ul. Mickiewicza przy skrzyżowaniu z ul. Sienkiewicza
 
 
Cytat i zdjęcia za: J. Kucharzewska "Architektura i urbanistyka Torunia w latach 1871-1920"