w Toruniu


Czekamy na wasze zdjęcia i opowieści o Bydgoskim!!

Jeśli chcesz wiedzieć co się dzieje na Bydgoskim zapisz się na newsletter

e-mail:

.......................................

KONTAKT

bydgoskie@gmail.com




-----------




Blog > Komentarze do wpisu
Zapomniany pruski mur na Bydgoskim Przedmieściu

gazeta.pl Torun

Toruńskie organizacje pozarządowe alarmują: magistrat zbyt pochopnie wydaje pozwolenia na stawianie nowych budynków na Bydgoskim. Obecnie społecznicy walczą o ul. Stromą. Miejsce urokliwe, ale z rozpadającym się domem należącym do miasta

Stroma to niespełna 200-metrowa ulica prowadząca z Rybaków nad Wisłę. Stoi tu kilka budynków - typowa architektura szkieletowa, tzw. mur pruski. Domy nie są oryginalne i nie mają walorów artystycznych. - To przykład klasycznej XIX-wiecznej zabudowy - mówi Paweł Kołacz ze Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście. - Pojedynczy taki dom nie prezentuje się nadzwyczajnie. Stroma jest jednak ewenementem. Na tej ulicy mur pruski stanowi 100 proc. budynków. Od ponad wieku nic się tam nie zmieniło. To miejsce urokliwe, o które miasto powinno zadbać.

Domem przy Stromej 5 administruje ZGM. Ekspertyza budowlana wykazała, że budynek jest w fatalnym stanie technicznym. ZGM wykwaterował mieszkańców, a budowlę zabezpieczył - odłączono prąd, okna zabito deskami. - Musieliśmy to zrobić. To miejsce nie nadaje się obecnie do zamieszkania - mówi Renata Chojnacka z ZGM.

Zbliża się zima. Co stanie się z nieogrzewanym lokalem w przyszłym roku? - Pewnie będzie musiał zostać rozebrany. ZGM jest jednak tylko administratorem. Decyzje o remontach i rozbiórkach podejmują w magistracie - wyjaśnia Chojnacka.

Miejscy urzędnicy nie kryją zaskoczenia. - Budynek został wykwaterowany? - mówi Katarzyna Kierys z wydziału gospodarki nieruchomościami. - Dowiedziałam się o tym z listu od pana Kołacza. ZGM nas o tym nie powiadomił.

Jak miasto wyobraża sobie przyszłość Stromej? W projektowanym Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego ta część Bydgoskiego zajmuje ważne miejsce. - Będziemy wnioskować o to, żeby na Stromej linia zabudowy została zachowana - mówi Elżbieta Przyjemska-Kociołek z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. - Plan musi przyjąć rada miasta i zatwierdzić wojewoda. Liczymy, że projekt wejdzie w życie w połowie przyszłego roku.

Czy do czasu przyjęcia planu zagospodarowania przestrzennego na urokliwej ulicy może dojść do budowlanej "samowolki"? - Nie ma takiej możliwości. Żeby coś postawić, trzeba mieć decyzję o warunkach zabudowy. Opiniuje ją miejski konserwator zabytków, a wydaje wydział architektury - tłumaczy Kierys.

Z urzędnikami nie zgadza się Kołacz. - Na Bydgoskim popełniono wiele architektonicznych błędów. Generalnie prawie wszystkie nowe budynki są wyższe od historycznych. Dzielnica nie ma planu zagospodarowania przestrzennego. Na przykład na ul. Krasińskiego między niskie kamienice wstawiono wysokie bloki, teraz wszystkie nowe budowle będą dopasowywane do nich. Bydgoskie to nie miejsce na taką architekturę. Turyści nie będą robić sobie zdjęć przy biurowcach i plombach. Ktoś wydał kiedyś pozwolenia na taką zabudowę.

"Gazeta" dowiedziała się, że ul. Stroma nie została wpisana do Lokalnego Programu Rewitalizacji na lata 2007-2013. Z Regionalnego Programu Operacyjnego Toruń otrzymał 10 mln euro. Część środków będzie przeznaczona na odnowę zabytków. - To skandal - mówi Kołacz. - Świadczy to tym, że miasto nie planuje żadnej ochrony tego zakątka.

marceli.sulecki@torun.agora.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń
sobota, 25 października 2008, rogalpa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: