w Toruniu


Czekamy na wasze zdjęcia i opowieści o Bydgoskim!!

Jeśli chcesz wiedzieć co się dzieje na Bydgoskim zapisz się na newsletter

e-mail:

.......................................

KONTAKT

bydgoskie@gmail.com




-----------




Blog > Komentarze do wpisu
GRODZENIE BLOKÓW MIESZKALNYCH

Bydgoskie bydgoskie

Kolejny blok mieszkalny na osiedlu Bydgoskim, tym razem przy ulicy Krasińskiego 88 został ogrodzony. Sprawa jest istotna bo postawiony płot blokuje mieszkańcom sąsiednich bloków ważne przejście do ulicy Mickiewicza. Nasze miasto, a szczególnie osiedle bydgoskie zaczyna roić się od metalowych ogrodzeń, które okalają budynki i całe kompleksy mieszkalne, broniąc do nich wstępu wszystkim niepożądanym gościom. Czy taka praktyka jest naprawdę konieczna? Jakie są tego skutki, przyczyny?

Bogaci zawsze separowali się od biednych. Jednakże współcześnie ten model zamkniętej enklawy bezpieczeństwa upowszechnia się wśród klasy średniej, jak również obywateli mniej zamożnych.

To przede wszystkim ludzie zbędni są ofiarami współczesnych procesów grodzenia. Bezrobotni, bezdomni, niedojadający emeryci, renciści stanowią bowiem nie lada zagrożenie, kiedy kręcą się wokół śmietników w poszukiwaniu resztek jedzenia, puszek aluminiowych, złomu, nikomu już niepotrzebnych przedmiotów codziennego użytku czy tymczasowego noclegu. Szwędając się bez celu i nadziei na godne życie albo gnieżdżąc się w zakamarkach podwórzy i popijając najtańsze wino, przyprawiają o ciarki na plecach porządnych lokatorów. To w obronie przed tym pełzającym niebezpieczeństwem wznosi się ogrodzenia, zamyka bramy, instaluje kamery, zatrudnia ochroniarzy i rygluje drzwi.

Oznacza to, że ogradzane bloki, kamienice czy kompleksy mieszkaniowe zostają pozbawione charakteru publicznego i wyłączone z przestrzeni urbanistycznej, otwartej dla swobodnego ruchu mieszkańców. Prawo do korzystania ze sprywatyzowanych domen podlega ograniczeniu do zamieszkujących w nich lokatorów; staje się przywilejem nielicznych. Dla ludzi zbędnych, jak również dla wszystkich, którzy nie mieszkają w tych domenach, nie ma tu już miejsca. Wraz ze wzniesieniem ogrodzenia pojawia się nieuchronnie podział na swoich, to znaczy wspólnotę porządnych lokatorów, oraz obcych, którym odmawia się prawa wstępu i ogranicza się swobodę ruchu. Obcy, przebywając za zewnątrz ogrodzenia, stają się tym bardziej podejrzani i niebezpieczni, albowiem kręcąc się wokół bram oraz płotów, mogą myśleć tylko o jednym: jak pokonać ogrodzenie, by zniszczyć, okraść czy zgwałcić wszystko to, czego ono strzeże. Kiedy przed człowiekiem pozbawionym szans na godne życie stawia się kraty, to sygnalizuje się mu, że jest potencjalnym złoczyńcą. Tak właśnie tworzy się przestępców, zanim się nimi rzeczywiście staną.

Na skutek procesów grodzenia współczesne obszary miejskie powoli rozpadają się na wielość sprywatyzowanych, ściśle kontrolowanych i odgrodzonych od siebie domen. Jednocześnie przestrzeń publiczna staje się ekskluzywna, coraz trudniej dostępna – zaczyna kurczyć się do nieznacznych rozmiarów. W efekcie przestaje być ona zdolna, by integrować te sprywatyzowane domeny w ramach przestronnej struktury urbanistycznej nowoczesnego, demokratycznego miasta. W jego obrębie jest coraz więcej krat, bram, kamer, strażników i policji, zaś coraz mniej swobodnej i otwartej dla każdego przestrzeni. W tym sensie współczesna topografia miejska przybiera formę właściwą dla zakładu penitencjarnego. Procesy grodzenia sprawiają zatem, że granica pomiędzy więzieniem a miastem staje się płynna.

Artykuł pochodzi z serwisu eTorun

poniedziałek, 24 marca 2008, rogalpa

Polecane wpisy

  • Bydgoskie cały czas znika!

    Zniknęły kolejne charakterystyczne zabytkowe budynki Bydgoskiego Przedmieścia przy ul. Mickiewicza. Po rozebraniu zabytkowego budynku widać dokładnie jak bard

  • Żegnaj PKS

    zdjęcie za fotoforum gazeta.pl tu więcej zdjęć, także z rozbiórki Jeden z najciekawszych toruńskich budynków modernistycznych, pierwotnie siedziba warsztatów

  • JUŻ NIGDY WIĘCEJ!!!!!!!

    Art. 110 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami mówi, że: 1. Kto będąc właścicielem lub posiadaczem zabytku nie zabezpieczył go w należyty sposób prz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/03/25 21:56:49
Niestety dzielnica nie należy do szczególnie bezpiecznych. Ludzie z bloków nie wiedzą jak zabezpieczyć się przed włamaniami do piwnic, nie mówię już o włamaniach do mieszkań.
Kamienice na Bydgoskim są postrzegane są jako siedliska meneli, którzy pewnie bloki upatrzyli sobie jako potencjalny teren łowiecki. Do tego dochodzi dom dziecka z problematycznymi wychowankami a także pogotowiem opiekuńczym.
I tak możemy być zadowoleni że w tej okolicy nie lokuje się bloków socjalnych.
-
Gość: g, 88.220.106.*
2009/02/04 13:52:32
Grodzenie jest bardzo potrzebne. Mamy wpuszczać na teren posesji złodziei, bezdomnych i wulgarnych pijaków, żeby niszczyli mienie. Każdy chce mieć spokój. Jakby nie było takiej potrzeby, nikt by płotów nie stawiał!!! Bydgoskie do najbezpieczniejszych dzielnic nie należy i mieszkańcy nie czują się tu bezpieczni, a ogrodzenie chociaż trochę poprawia stan bezpieczeństwa.